PDA

View Full Version : Reformaci


em
10-09-2008, 06:32
Ryzykowne posunięcie pisać tu o tym, ale jeśli szukałam tej daty dla siebie to mogę równie dobrze podzielić się nią i z Wami.
Być może wśród sceptyków, albo jeszcze gorzej - tych negatywnie nastawionych - znajdzie się ktoś, kto akurat potrzebuje takiej informacji.

Co drugi miesiąc zaczynając od września w kościele oo. Reformatów odbywa się Msza Święta o uzdrowienie i uwolnienie w Duchu Świętym. Zazwyczaj prowadzona jest przez franciszkanina ojca Józefa Witko. W tym miesiącu wypada ona 15-go, tj. w poniedziałek o godzinie 18:00. Zawsze pare dni przed mszą na wejściu głównym zostaje wywieszona informacja o konkretnej dacie i godzinie. Następna będzie w listopadzie jednak w między czasie odbywają się również w innych miastach m.in czuwanie w Jarosławiu, Birczy, Krakowie.
Szczegóły terminów i adresów można znaleźć na: http://www.se.neteasy.pl/index.php?option=com_wrapper&Itemid=108 (http://www.se.neteasy.pl/index.php?option=com_wrapper&Itemid=108).

Są to msze, w których ludzie przede wszystkim bardzo mocno modlą się o to, aby w ich (albo w ich bliskich) często beznadziejnych sytuacjach zdarzył się cud. Sama czuję się swego rodzaju zobowiązana pisząc o tym, bo uważam siebie za jedno ze świadectw. Szczera modlitwa, pokora, cierpliwość, walka i oddanie siebie w dobre ręce.

Nie ma spraw pozbawionych nadziei..

No więc, hm.. tyle chciałam z rana. Może dla jednych to banał, może dla innych głupota. Ale mam nadzieje, że gdzieś tam jest ktoś dla kogoś taka modlitwa stanie się tak samo ważna, jak była dla mnie. Nawet jeśli nie przy pierwszym spotkaniu - to przez kolejne.
I tylko dlatego.

n0rek
10-09-2008, 09:44
fajna sprawa, powiedz mi em czy ksieza lub franciszkanie modla sie jezykami ducha swietego?

em
10-09-2008, 10:37
Hm, ciekawość czy coś innego?
Ojciec modli się całkiem normalnie jeśli o to pytasz. Pod koniec jedynie słychać melodyjną modlitwę, której nie zrozumiesz. Jest to prawdopodobnie jubilacja, która jest wyrazem uwielbienia, wychwalanie Boga.

Wiem jak to wyglądać może. Sama raczej sceptycznie podchodziłam do zgrupowań, czy do opowiadań o podobnych nabożeństwach. Ale to jest normalne miejsce, gdzie zwykły kapłan obdarzony darem charyzmatów modli się nad ludźmi. A Ty możesz, Ty masz możliwość tam przyjść. I jeśli masz potrzebe serca, to po prostu idziesz bez pytań. Jeśli nie masz, to po prostu patrzysz dalej jak na głupich. No i tyle (:

Msze o zesłanie odbywają się też np. na Karmelu, ale jednak to jest coś ciut więcej.

n0rek
10-09-2008, 11:33
wiesz, ciekawość bo ja należe do innego kosciola(tez chrzescijanskiego) i u mnie ludzie gleboko zwiazani z Bogiem dostaja dar modlenia sie jezykami, nie potrafie za bardzo tego opisac, trzeba to zobaczyc a najlepiej przezyc.

Ale to fajnie ze w kosciele katolickim jest cos poza zwyklymi mszami na ktore w wiekszosci przychodza mohery albo dzieciaki z obowiazku.

ps. nie podchodze do tego sceptycznie i bardzo sie ciesze ze udalo Ci sie wyzdrowiec:)

netka
10-09-2008, 12:42
Dzięki Em za podanie daty, muszę się wybrać.

em
10-09-2008, 18:26
Norku, dzięki bardzo. No ja również się cieszę - dzięki temu żyję.

Jeśli chodzi o Twoją wiarę i moją wiarę to podejrzewam, że wiele się nie różnią. Ostatnio rozmawiając z muzełmaninem nie dostrzegłam tak wielu znaczących różnic, więc dlaczego chrześcijaństwo miałoby się różnić swoimi odłamami i my sami od siebie.

Netka, wybierz się wybierz. Ściskam, całuje.

netka
12-11-2008, 16:58
Byłyśmy. :)


Najbliższa Msza wg kalendarza - w/w link Em - to: 17 listopad 2008 i kolejna 19 styczeń 2009 roku. Czyli 3-ci poniedziałek miesiąca.

em
12-11-2008, 17:47
Pewnie, że byłyśmy :) Netka dzięki za przypomnienie. Ja nie wiem czy mi się uda - ale przypominam, że odbywają się jeszcze w innych miejscach.

madziuu
12-11-2008, 21:06
wiesz, ciekawość bo ja należe do innego kosciola(tez chrzescijanskiego) i u mnie ludzie gleboko zwiazani z Bogiem dostaja dar modlenia sie jezykami, nie potrafie za bardzo tego opisac, trzeba to zobaczyc a najlepiej przezyc.


hm, coś a la glosolalia?

n0rek
12-11-2008, 22:11
tak, to jest mozna powiedziec ze dokladnie to

em
12-11-2008, 22:29
Glossolalia to raczej ogólne pojęcie. Zapewne przechodzi w każdej wierze w różne formy podczas modlitwy językami.

n0rek
12-11-2008, 22:36
niekoniecznie, mysle ze jest to forma ktora w kazdym kosciele przybiera podobna jak nie taka sama forme, najwiekszym jednak kosciolem w ktorym jest to "namacalne" jest wlasnie kosciol zielonoswiatkowy

em
12-11-2008, 22:51
Właśnie to napisałam. U Ciebie i u mnie jest to tym samym. A jedynie zmienia sie forma wyrazu modlitwy - np. w jubilacje, czyli również glossolalie.

netka
13-11-2008, 08:32
Pewnie, że byłyśmy :) Netka dzięki za przypomnienie. Ja nie wiem czy mi się uda - ale przypominam, że odbywają się jeszcze w innych miejscach.


Ależ proszę badzo siostro. :) Nie szkodzi wezmę CIę ze sobą jak nie dasz rady. ;)


Kalendarz Mszy Św. o uzdrowienie 2008-2009 -
http://www.se.neteasy.pl/download/2008-2009.pdf




Adresy Mszy Św. o uzdrowienie -
http://www.se.neteasy.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=157&Itemid=86

Biecz, ul. Kazimierza Wielkiego 2
Brzeziny Łódzkie ul. Reformacka 1
Bircza Parafia p.w. św. Stanisława Kostki
Brwinów koło Warszawy.
Chełm, ul. Reformacka 13A
Częstochowa, parafia św. Wojciecha ul. Brzeźnicka 59
Dursztyn, ul. Długa 43
Jarosław ul. Jana Pawła II 16
Kęty ul.Klasztorna 1
Kielce Parafia św. Józefa Robotnika Kielce, ul. Turystyczna 3
Kraków ul.Reformacka 4
Kraków Bronowice ul. Ojcowska 1
Krosno parafia św. Ducha
Kopki, parafia św. Marcina, 37-420 Rudnik n/Sanem
Krówniki
Pilica Biskupice 47
Przemyśl ul. Jagiellońska 2
Pilzno oo. Karmelici
Pińczów ul. Klasztorna 29
Rzeszów oo. Pijarów, ul. Lwowska 125
Świnoujście, św.Wojciecha, ul. Sosnowa 5a
Tarnogród
Tomaszów Lubelski, Par Najśw. Serca Pana Jezusa
Trepcza
Trzebiatów - Sanktuarium Macierzyństwa Najść. Marii Panny
Warszawa ul.Senatorska 31
Warszawa - Mokotów, ul. Modzelewskiego 98a
Wieliczka, ul. Kosiby 31
Włocławek, pl. Wolności 6
Zakopane, parafia Sw. Krzyża, ul. Chałbińskiego 30
Zduńska Wola oo.Orioniści
Zakliczyn n/Dunajcem ul. Klasztorna
Żabia Wola, parafia pw.MB Częstochowskiej, 23-109 Pszczela Wola woj. lubelskie

em
13-11-2008, 08:46
Ależ proszę badzo siostro. :) Nie szkodzi wezmę CIę ze sobą jak nie dasz rady. ;)

Tak samo kiedyś ze sobą brałaś, gdy nie dawałam radę.
Dzięki siostro *:

Całuje.
PS. Zdjęcie z drogi do parku nawet tu gdzieś mam.

netka
07-01-2009, 08:59
Wyciagam.


Reformaci, 19 stycznia, godzina 18:00 :)

em
12-05-2009, 21:30
I ja wyciągam, choć miałam wahania co do zamieszczania tego tutaj..

Byłam z netką w marcu i prawde mówiąc brakuje mi tego, co było dwa lata temu. Nie wiem, ale chyba świat autentycznie mocno się zmienia - ludzie z nim. Zdaje sie, że dużo na gorsze. Wyszłam z kościoła w szoku, ale mimo wszystko nie zamierzam rezygnować. Sporo się zmieniło.

Reformaci, 18 maj 2009, godz. 18:00

Dla tych, którzy będą pierwszy raz mała rada:
Proponuje wejść głównym wejściem. I najlepiej tam zostać do końca.

PS. Msza w maju jest ostatnią przed przerwą wakacyjną.
Kolejna prawdopodobnie tak jak było do tej pory - czyli na jesień.

St.Anger
12-05-2009, 22:25
Dla tych, którzy będą pierwszy raz mała rada:
Proponuje wejść głównym wejściem. I najlepiej tam zostać do końca.
Możesz przybliżyć?

em
12-05-2009, 23:23
Możesz przybliżyć?

Ostatnio byłam z netką w sieni po lewej. Przy końcowej modlitwie z nałożeniem rąk było bardzo dużo ludzi i po prostu zrobiło się niepotrzebne zamieszanie i ścisk. Na msze przychodzi dużo wiecej osób, niż jeszcze pare miesięcy wcześniej. Zastanawia mnie ich zachowanie. Moim zdaniem troche niewspółmierne do całego przesłania takich spotkań. Na netce nie zrobiło to ponoć większego wrażenia: "bo tacy są ludzie". Jednak mną wstrząsneło. Normą jest brak pokory, cierpliwości, brak zastanowienia się nad czymkolwiek. Ale autentycznie poczułam się jak na targu, gdzie odbywa się wyprzedaż i każdy po dostaniu swojej działki, którą zdobył jakby miało zaraz zabraknąć - odchodzi. A nie jak w miejscu, gdzie dzieje sie coś wyjątkowego i każdy przeżywa to na swój osobisty sposób.

Nie wiem. Nie potrafie tego przekazać - chyba jedynie netka będzie wiedziała jak to odebrałam.
Nie tędy droga.

St.Anger
12-05-2009, 23:39
ah, to o to chodzi. Dziękuję em. No cóż, zgadzam się, ze to potrafi zaboleć.

netka
13-05-2009, 17:36
Tak. Dla ludzi najważniejszy jest czubek własnego nosa.. :angry:
Byle się dopchać jak najbliżej, jak najszybciej.. tak jakby ksiądz miał zaraz zwiać :rolleyes:
Nie ważne, że obok stoi kobieta w zaawansowanej ciąży!, chore dziecko!, bądź 80-letni staruszek!.. można zdeptać, zdusić..
Nawet w kościele.. :icon_conf
Dlatego najlepiej poczekać sobie na końcu, spokojnie i ciepliwie. :happy:

Tak, nie dziwię się. Po tym jak będąc w widocznej ciąży stałam w kolejce do konfesjonału i.. przede mną wrył się jakis dziadek.. z resztą podobn asytuacja była w innej kolejce już nie w kościele. Więc czego można się spodziewać po ludziach..?

wielgrzym
13-05-2009, 19:19
Nie wiem czy się zgodzicie, ale według moich obserwacji takie zachowanie dotyczy jakiejś połowy osób po 60-ce. Akurat w kościołach jest to najbardziej widoczne, bo jest ich tam bardzo dużo. Proponuję przemyśleć skąd to wrodzone "pchanie się do żłoba". Moim zdaniem takie mieli życie i nie jest to ich wina. Dzieciństwo w czasach wojny, głód, strach, brak najbliższych i próby przetrwania z dnia na dzień zmieniają osobowość bardziej niż najlepsza szkoła. To zostaje do końca życia, tak jak nam zostanie uśmiech.

Wybaczyć, zrozumieć i przepuścić. Tym bardziej do komunii czy do konfesjonału.

em
13-05-2009, 19:34
Wielgrzymie jak najbardziej tyle, że ja autentycznie bałam się w tym momencie o netke, która nie powinna znajdować się w zainstniałych warunkach. Skoro się o Nią bałam i nerwowo wypatrywałam w tłumie, który Ją gdzieś porwał - to chyba coś tu nie halo. Stanęłam jak wryta.

Wszystko można zrozumieć, ale na litość! Wojny już nie ma, a obok jest człowiek, któremu możemy coś "niechcąco" zrobić. Na każdego przecież przyjdzie kolej, a tam nie ma żadnego zagrożenia.

Gała
13-05-2009, 19:42
Tak. Dla ludzi najważniejszy jest czubek własnego nosa.. :angry:
Byle się dopchać jak najbliżej, jak najszybciej.. tak jakby ksiądz miał zaraz zwiać :rolleyes:
Nie ważne, że obok stoi kobieta w zaawansowanej ciąży!, chore dziecko!, bądź 80-letni staruszek!.. można zdeptać, zdusić..


Prawdopodobnie w myśl zasady kto pierwszy ten lepszy. Jakże często obserwujemy te sytuacje.

netka
19-05-2009, 07:59
Nie wiem czy się zgodzicie, ale według moich obserwacji takie zachowanie dotyczy jakiejś połowy osób po 60-ce. Akurat w kościołach jest to najbardziej widoczne, bo jest ich tam bardzo dużo. Proponuję przemyśleć skąd to wrodzone "pchanie się do żłoba". Moim zdaniem takie mieli życie i nie jest to ich wina. Dzieciństwo w czasach wojny, głód, strach, brak najbliższych i próby przetrwania z dnia na dzień zmieniają osobowość bardziej niż najlepsza szkoła. To zostaje do końca życia, tak jak nam zostanie uśmiech.

Wybaczyć, zrozumieć i przepuścić. Tym bardziej do komunii czy do konfesjonału.

Nie ma nad czym myśleć. Tak się składa, że w takich warunkach żył mój Dziadek (Sybir, duża gromadka rodzeństwa, głód, itp. tak jak piszesz), no i tak się składa, że został do końca człowiekiem uczciwym, dobrym i nigdy nie zachowałby się w taki sposób. Tak więc to akurat nie jest dobrym argumenetem w obronie takich ludzi. Jak dla mnie to egoizm.

No przepuściłam, przecież nie będę się w kościele kłócić. ;) No, ale litości. I tak kobieta w ciąży w tym kraju się nie liczy, nikt nie ustąpi, nie przepuści, to jeszcze, żeby się wciskać przed nią..

Ale nie istotne, to miała być taka dygresja do tematu.

Pozdrawiam

P.S.
Em, spokojnie. W razie zagrożenia dałabym z łokcia ;) w obronie życia rzecz jasna. :)

em
19-05-2009, 10:01
Nie ma nad czym myśleć. Tak się składa, że w takich warunkach żył mój Dziadek (Sybir, duża gromadka rodzeństwa, głód, itp. tak jak piszesz), no i tak się składa, że został do końca człowiekiem uczciwym, dobrym i nigdy nie zachowałby się w taki sposób. Tak więc to akurat nie jest dobrym argumenetem w obronie takich ludzi. Jak dla mnie to egoizm.

Zgadzam się. Nie widziałam w życiu bardziej kochanych ludzi, a przeżyli jednak bardzo dużo. I wiem, że już takich nie spotkam. Doświadczenie drastycznych przeżyć raczej uczyć ma dobrych cech i zachowań. Nie żyjemy już w jaskiniach. Rozwijamy się duchowo.
Moje zdanie jest takie, ze choćby warunki były nienormalne - zawsze można w sobie zachować kawałek empatii. Dzięki temu jeszcze jesteśmy ludźmi, choćby wokół szalał obłęd.

Em, spokojnie. W razie zagrożenia dałabym z łokcia ;) w obronie życia rzecz jasna. :)
Fakt, piękna bojowa kobieto.

Dzastinxu
02-12-2010, 19:06
Mam pytanie związane z tą parafią..niech mi ktoś dokładnie powie jakie ulice wchodzą w skład parafii:) bede bardzo wdzięczna za udzielenie informacji:)