REKLAMA
 
 
 
 
 

Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Teraz ja pomaga w odchudzaniu .....

Zwiń
X
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Teraz ja pomaga w odchudzaniu .....

    Witam
    5 lat temu, po ciąży, bardzo chciałam schudnąć.
    Stosowałam wiele diet, przeczytałam wiele książek, próbowałam chyba wszystkiego co było dostępne w aptekach, niestety nic nie przyniosło pożądanych, długotrwałych rezultatów..... aż wreszcie znalazłam
    Schudłam 11 kg i 45 cm w obwodach i wagę utrzymuję do dzisiaj dzięki temu że zmieniłam nawyki żywieniowe i zaczęłam się supelmentować.
    Nauczono mnie jak wykorzystywać suplementy i jedzenie aby było moim sprzymierzeńcem w utrzymaniu wagi i teraz ja pomagam, dzieląc się tą wiedzą z mieszkańcami Przemyśla i okolic.
    Ja czuję się wspaniale a WY?

  • #2
    Odp: Teraz ja pomaga w odchudzaniu .....

    Zamieszczone przez madziuniad Zobacz posta
    Ja czuję się wspaniale a WY?
    Wybornie. A przepraszam ile kosztuje ta informacja o tej cudownej diecie? Bo szczegółów oprócz zachwalania swoich wyników nie zauważyłam.

    Osobiście ja również mam cudowny sposób na odchudzanie i podziele sie całkowicie za darmo!

    Sport! sport! sport! a jak zaboli to dalej sport
    ...i kilka urozmaiconych posiłków dziennie, nie x1 czy x2.

    Poza tym, ograniczenie cukru, nikotyny, napoje gazowane typu pepsi bez Maxa ;D niezdrowych tłuszczy, pączków, cukierków, batoników, ew. jemy lody śmietankowe bez dodatków salmonelli, lub zajadamy sie sorbetami. Kawy nie pijemy, zieloną herbate pijemy, białą herbate, czerwoną herbate i każdą herbate byleby nie złą herbate. Nie jemy większości rzeczy, które są dobre i kupujemy na zielonym rynku np. taką kapuste i jemy ją, jemy i jemy.

    Koniec.

    Komentarz


    • #3
      Odp: Teraz ja pomaga w odchudzaniu .....

      ale katorga

      to moze ktos ma pomysl jak przytyc?:>

      Komentarz


      • #4
        Odp: Teraz ja pomaga w odchudzaniu .....

        jestem mamą dwójki małych dzieci, pracuję zawodowo i prowadzę dom ..... nie mam czasu na sport, sport, sport ...
        100% sukcesu w odchudzaniu = 70% odpowiednie odżywianie + 30% wysiłek fizyczny oczywiście ćwicząc schudniemy szybciej i efektywniej w centymetrach ale na obecnym etapie mojego życia nie mam możliwości poświecić 3 x w tygodniu po 1 godz na systematyczne ćwiczenia

        a propos katowania ..... jedzenie jest dla ludzi, ja je lubię Ty nie?
        organizm potrzebuje wszystkiego tylko w odpowiednich ilościach i porach

        kapuścianą "przetestowałam" w 5 dniu wolałam nic nie jeść niż wmuszać w siebie kolejny talerz "niby cudownej" zupy ... a efekt jo-jo był spory i tak na prawdę "gra nie warta świeczki"

        moje rady są bezcenne i gratisowe, program kosztuje

        Komentarz


        • #5
          Odp: Teraz ja pomaga w odchudzaniu .....

          Więc się podziel swoimi rewelacjami... Chyba, że nie chcesz już z nami rozmawiać.

          Komentarz


          • #6
            Odp: Teraz ja pomaga w odchudzaniu .....

            @madziuniad

            Mój post to była bardziej ironia w odpowiedzi na to co zobaczyłam, a co skojarzyło mi się z reklamą wielu produktów i programów, które nam wyskakują gdziekolwiek nie wejdziemy.

            Bardzo dobrze wiem, że matka nie ma czasu na to, żeby sobie uprawiać sport kiedy ma ochote, albo kiedy by chciała a nie może. Co do tego co napisałam to wcale tak nie jest, gdyż każdy indywidualnie powinien rozplanować swoją diete i dobrać do tego ilość ćwiczeń w ramach swoich możliwości. Katowanie nie prowadzi do niczego dobrego, a wręcz może nam zaszkodzić. Osobiście w życiu nie wydałabym pieniędzy na jakiś program, który np. do mnie ze względów zdrowotnych by nie pasował. Wiele ludzi o tym właśnie zapomina.

            Są programy żywieniowe, które np. mają w sobie dużą ilość błonnika, którego ja np. powinnam spożywać w ograniczonych ilościach. W naszym mieście nawet zdrowotna konsultacja z dietetykiem jest niemożliwa, gdyż z tego co się dowiedzialam jedyna dietetyczka znajduje sie na oddziale szpitalnym w jednym ze szpitali (chyba, że o czymś nie wiem?). Jak dla mnie to absurd kompletny, gdyż to co jemy jest najważniejsze i to jak wpływa to na nasz organizm ma znaczenie na to jak żyjemy i czy w ogóle żyjemy :P Jeśli program o którym mówisz opiera sie właśnie na indywidualnym planie takiego dietetyka to ewentualnie wzięłabym to pod uwage, właśnie przede wszystkim ze wzgledu na zdrowie.
            Ostatnio edytowany przez em; [ARG:4 UNDEFINED]. Powód: zapomniałam o "n" ;( paranoja :P

            Komentarz


            • #7
              Odp: Teraz ja pomaga w odchudzaniu .....

              Zamieszczone przez madziuniad Zobacz posta
              Schudłam 11 kg i 45 cm w obwodach
              Hmmm, ciekawe te proporcje, ja od listopada poprzedniego roku schudłem 10kg ale w pasie ubyło nie więcej niż 7-8cm, nie mierzyłem się, zauważyłem po spodniach. U mnie żadnej konkretnej diety nie ma, dalej jem praktycznie tyle ile jadłem, piję piwa trochę mniej, ale dalej sporo, jedyna zasada jakiej się trzymam to ostatni posiłek do 19ej. Oczywiście też nie tak bardzo rygorystycznie, w barze czy przy jakimś grillu mam tą zasadę daleko w poważaniu

              Komentarz


              • #8
                Odp: Teraz ja pomaga w odchudzaniu .....

                Yankes, brzuszków nie robiłeś!

                ;P

                Komentarz


                • #9
                  Odp: Teraz ja pomaga w odchudzaniu .....

                  Na tamtych wakacjach pojechałem do Anglii do roboty. Po dwóch tygodniach noszenia ciężarów (około 15 ton dziennie) schudłem jakieś 12 kg. A przy okazji siła i wytrzymałość się zwiększyły Tylko na dłuższą metę w taki sposób to można więcej zdrowia stracić niż zyskać.

                  A co do programów żywieniowych to otyłym ludziom, którzy chcą schudnąć (a nie wszyscy chcą bo np. niektórzy dobrze się z tym czują) polecam bardzo fajną dietę ŻPM - Żryj Połowę Mniej.

                  Komentarz


                  • #10
                    Odp: Teraz ja pomaga w odchudzaniu .....

                    Zamiast katowania, polecam przeczytać to: http://zdrowezywienie.w.interia.pl/glikemiczny.htm
                    bardzo często jemy produkty, które mają wysoki indeks glikemiczny. Powoduje to gwałtowny wzrost cukru we krwi i duży wyrzut insuliny. Gdy poziom cukru spada, czujemy głód, choć niedawno jedliśmy...
                    Jedzenie zgodnie z tą tabelą, sport, unikanie cukrów (fruktozy tez, trzeba ograniczyć owoce), nie jedzenia po 18, kilka posiłków dziennie sprawi, że z pewnością schudniemy Radzę unikać pieczywa, nie słodzić kawy czy herbaty (słodzone zawierają ok 50 kcal) i pić dużo wody! Czyli podobnie jak em
                    Co do wszystkich specyfików.... Jakiś czas temu brałam chrom organiczny. Na początku działał efekt psychologiczny, ale potem apetyt wzrastał i wzrastał...Fakt, tamtejszej zimy po raz pierwszy nie przytyłam, ale chyba tylko dlatego, że dużo ćwiczyłam. A te wszystkie "spalacze" tłuszczów są g**** warte, nasz metabolizm co cykl skomplikowanych przemian białek, cukrów i tłuszczów. Żaden specyfik nie spali tłuszczu za nas, może co najwyżej wspomóc naturalne procesy. Oczyścić organizm i brać się za ćwiczenia!

                    EDIT: ubiegłoroczne wakacje spędziłam w Anglii. Wyczerpująca praca, obiadek w pracy (ziemniaki, mięso, ciastka), dobry obiadek w domu poprawiony owocami (banany to zło!), jogurciki (300kcal każdy), batoniki (bo po pracy ręce się telepały, trzeba było uzupełnić glukozę) i napoje gazowane zrobiły swoje. W 2 miechy (a właściwie 5 tygodni pracy) przytyłam 10kg. Zrzuciłam w 2 miesiące nie stosując żadnej diety ani specyfików. Piłam dużo czerwonej herbaty, a stres zrobił swoje... Odkąd jem zgodnie z tabelą osiągnęłam wagę 54kg i ją utrzymuję. Jak widać nie trzeba ładować w siebie chemii...

                    Komentarz


                    • #11
                      Odp: Teraz ja pomaga w odchudzaniu .....

                      Właśnie też miałam podobnie, St.Anger. Niby praca stres i nie ma kiedy zjeść, więc i nie ma kiedy przytyć. Ale każdy nieco inaczej ma skonstruowany metabolizm, który nawet przy przyspieszeniu nie osiąga czasem rezultatów takich, jakie by sie chciało. Nawet jeden posiłek wieczorem, który przecież będzie sie składał głównie z wąglowodanów, bo zaraz padniesz na miejscu, robi swoje. Przytyjesz kilka kilo w czasie, w którym najmniej sie tego spodziewałaś.

                      Chemii w ogóle w siebie nie wolno ładować. Nie jest łatwo zacząć, ale później jest prościej niż sie wydaje. Np. taka zielona herbata zamiast trzeciej kawy rano. Nie ma nic lepszego dla organizmu. Jednak pęd w jakim żyjemy tylko podaje nam złe nawyki. Wracasz z pracy, przechodzisz koło mcshitu i kupujesz te frytki czy chociaż tą cole, bo musisz sie naładować jakąś tam pseudo energią. Masz 5 min przerwy lecisz po coś cokolwiek i ładujesz. Rano sie budzisz i dzien sie nakręca tak samo, a Ty nie masz pojecia czemu coraz mniej masz sił. Samo życie

                      Ważne jest też, aby robić cos co sie lubi. Spacerować, jeździć na rowerzy, pływać, wspinać sie - cokolwiek, co sprawia Ci przyjemność. Wtedy organizm sie nakręca i chcesz coraz więcej i więcej. Na przykład u mnie teraz kilka dni bez roweru to już ostra depresja.
                      Ostatnio edytowany przez em; [ARG:4 UNDEFINED].

                      Komentarz


                      • #12
                        Odp: Teraz ja pomaga w odchudzaniu .....

                        A ja zrobiłem prostą matematykę. Powiedzmy, że kobieta robi zakupy. Przyjmijmy, że po jakieś większe zakupy chodzi do sklepu co 3 dni, a tak na co dzień to jakieś drobnostki typu chleb. Jeśli co 3 dni robi 5 kilo zakupów (uważam, że 5 kilo żarcia na 3 dni to naprawdę dużo) to w roku zrobi tych zakupów 122 x 5kg, czyli rocznie przytarga 610 kilo zakupów.

                        A teraz najlepsze Jak długo trzeba robić zakupy by w sumie zrobić ich na 15 ton? Ponad 24 lata Kobiety, chcecie schudnąć? Pracujcie tyle co mężczyźni :P

                        Komentarz


                        • #13
                          Odp: Teraz ja pomaga w odchudzaniu .....

                          Fedey, uogólniasz. Kobieta zazwyczaj nie robi tych 5 kilo zakupów tylko dla siebie, gdy Ty wyżywiasz tylko swoje młode męskie ciałko :P Uwierz, że kobiety równie dużo pracują, nawet jeśli nie zawodowo to w domu. Akurat ostatnio miałam pod opieką pare dzieci, do tego to co w domu, co poza nim. Można sie zarypać, gorzej niż na budowie. Dlatego też w końcu powiedziałam, że jednak wole iść remontować, tynkować, szlifolować, dźwigać itd, niż zostać TYLKO z dwójką szkrabów, przy których roboty jest więcej niż Ci sie może wydawać. Pod koniec dnia wychodzi Ci całe to zmęczenie ciałem. Zresztą tatusiowie, którzy zajmują się dziećmi cały dzień, gdy mamusia np. pracuje wiedzą o czym mowa.
                          I w budowie ciała troszke się różnimy. Kobiece ma większe skłonności do tycia i to nie jest zaraz zależne od lenistwa czy jedzenia. Tak skonstruowane jest ciało kobiety i myślę, że głównie właśnie na potrzeby macierzyństwa i podtrzymania dzieciaka. U nas to tak nie jest, że odstawisz piwo i wszystko wraca do normy. Dwa razy bardziej musimy pracować na efekt, który np. osiągniecie Wy w znacznie krótszym czasie.

                          Komentarz


                          • #14
                            Odp: Teraz ja pomaga w odchudzaniu .....

                            niestety ..... wiem, że nie ma nikogo w Przemyślu kto mógłby pomóc.
                            Osoba która mnie odchudzała i przekazał mi niezbędną wiedzę mieszka prawie 600 km od Przemyśla, ale miałam to szczęście że ją znalazłam

                            wczoraj rozmawiałam z moją Panią, której teraz pomagam na terenie naszego miasta, i to właśnie Ona "zainspirowała" mnie do napisania tego postu,
                            poprosiła żebym się "ujawniła" bo jest sporo osób, które potrzebują pomocy tu, na miejscu

                            od 4 lat pomagam osobom na terenie całej Polski, opiekuję się nimi przez telefon i internet i sprawia mi to na prawdę dużą satysfakcje bo efekty są niesamowite
                            Program jestem w stanie dobrać po ok. 60 min rozmowy
                            w czasie rozmowy przeprowadzam "wywiad" a od odpowiedzi na zadawane przez mnie pytania zależy dopasowanie programu i późniejsze efekty

                            em zgadzam się z Tobą w 100%, może nawet w 200%, że dostępne diety, w gazetach, od sąsiadki, to tak na prawdę diety niedoborowe, które robią duuuużoooo złego w naszym organizmie. Tak jak piszesz..... każdy potrzebuje czegoś indywidualnie dobranego, do potrzeb swojego organizmu. Nadwaga, niedowaga to stan chorobowy z którym nasze ciało nie potrafi sobie poradzić ponieważ nie dostaje tego co potrzebuje do samowyleczenia, a ma takie moce Niestety jakość dzisiejszego jedzenia jest koszmarna i samą dietą talerzową ciężko jest osiągnąć zamierzone efekty
                            "Jesteś tym co jesz" jest jak najbardziej prawdziwe, od naszych codziennych wyborów zależy jak wyglądamy i jak się czujemy ale nie dajmy się zwariować
                            Jak chcemy za 20 lat nadal wyglądać rewelacyjnie to już teraz trzeba o tym pomyśleć, bo za 20 lat będzie za późno ......

                            nie będę tutaj robić wykładów dotyczących zasad zdrowego odżywiania ponieważ większość osób je zna, przeważnie jest tylko problem z ich zastosowaniem i wprowadzeniem w życie .....
                            Cieszę się Droga em że się rozumiemy

                            Pozdrawiam






                            Zamieszczone przez em Zobacz posta
                            @madziuniad

                            Mój post to była bardziej ironia w odpowiedzi na to co zobaczyłam, a co skojarzyło mi się z reklamą wielu produktów i programów, które nam wyskakują gdziekolwiek nie wejdziemy.

                            Bardzo dobrze wiem, że matka nie ma czasu na to, żeby sobie uprawiać sport kiedy ma ochote, albo kiedy by chciała a nie może. Co do tego co napisałam to wcale tak nie jest, gdyż każdy indywidualnie powinien rozplanować swoją diete i dobrać do tego ilość ćwiczeń w ramach swoich możliwości. Katowanie nie prowadzi do niczego dobrego, a wręcz może nam zaszkodzić. Osobiście w życiu nie wydałabym pieniędzy na jakiś program, który np. do mnie ze względów zdrowotnych by nie pasował. Wiele ludzi o tym właśnie zapomina.

                            Są programy żywieniowe, które np. mają w sobie dużą ilość błonnika, którego ja np. powinnam spożywać w ograniczonych ilościach. W naszym mieście nawet zdrowotna konsultacja z dietetykiem jest niemożliwa, gdyż z tego co się dowiedzialam jedyna dietetyczka znajduje sie na oddziale szpitalnym w jednym ze szpitali (chyba, że o czymś nie wiem?). Jak dla mnie to absurd kompletny, gdyż to co jemy jest najważniejsze i to jak wpływa to na nasz organizm ma znaczenie na to jak żyjemy i czy w ogóle żyjemy :P Jeśli program o którym mówisz opiera sie właśnie na indywidualnym planie takiego dietetyka to ewentualnie wzięłabym to pod uwage, właśnie przede wszystkim ze wzgledu na zdrowie.

                            Komentarz


                            • #15
                              Odp: Teraz ja pomaga w odchudzaniu .....

                              O tak! To wszystko przez *ebane estrogeny!
                              U kobiet płodnych tkanka tłuszczowa piersi, brzucha i krezki oraz szpik kostny biorą udział w wytwarzaniu ok. 1/3 krążących we krwi estrogenów. Fizjologiczna płodność wymaga pewnej zawartości tłuszczu w organizmie, stąd matka natura obdarzyła nas, kobiety większą jego zawartością. (Poza tym estrogeny powodują charakterystyczne rozmieszczenie tkanki tłuszczowej i mięśniowej-bioderka i te rzeczy...). Gdyby wam się, drodzy mężczyźni, co miesiąc wahały 4 bardzo ważne hormony, to byście się przekonali, jak to jest być kobietą Po prostu mamy większe skłonności do tycia, bo mamy inną budowę, o czym wspominała em.

                              PS Próbował ktoś diety Kopenhaskiej? Zmienia ona metabolizm organizmu, wskutek czego się nie tyje. Wywiera wpływ na przemiany biochemiczne i reguluje je. Coś w tym chyba jest, przecież są osoby, które jedzą dużo i niezdrowo, a nie tyją oraz te, którym bardzo ciężko utrzymać stałą wagę, pomimo wszelkich zabiegów. Mówi się "ktoś ma szybki metabolizm". Dieta ta jest dosyć rygorystyczna i raczej nie polecam jej paniom, które pracują, bo zwyczajnie nie będą miały siły, żeby dojść do pracy. I niestety, jak w większości diet, piwko i inne trunki odpadają.
                              Ostatnio edytowany przez St.Anger; [ARG:4 UNDEFINED].

                              Komentarz

                              Pracuję...
                              X