REKLAMA
 
 
 
 
 

Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

http://www.joecell.pl

Zwiń
X
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • http://www.joecell.pl

    http://www.joecell.pl ogniwo joego joe cell
    Co o tym myślicie? Czy to może działać?

  • #2
    Odp: http://www.joecell.pl

    http://www.youtube.com/watch?v=2czE_HNWl3Q&hl=pl

    Komentarz


    • #3
      Odp: http://www.joecell.pl

      Tia.. .Szkoda tylko że silniki na wodę to tak naprawdę silniki na zmieszany tlen i wodór i to w stosunku 2:1 co chemicy mądrze nazywają mieszaniną stechiometryczną (inaczej piorunująca). A ta mieszanina powstaje przez elektroliza H2O co wymaga energii elektrycznej która zwykle powstaję poprzez spalanie zasobów kopalnianych.. błędne kolo

      Komentarz


      • #4
        Odp: http://www.joecell.pl

        Eee, coś nie doczytałeś joon

        Zamieszczone przez Joe
        że mimo iż ogniwo nie posiada elektrycznego połączenia z baterią (nie zamknięty obwód), jego obudowa ma ładunek dodatni i połączenie jej bezpośrednim metalowym łączem z masą samochodu powoduje jego rozładowanie. [...]. Ogniwo Mark-I, które było ładowane przez baterię/akumulator samochodowy
        Zasada zachowania energii - nie stworzysz elektrolizą tyle gazu za pomocą baterii, żeby zasilać tym silnik. Zresztą, gdyby samochód mógł być zasilany tylko akumulatorem, który robiłby cokolwiek, co dostarczyłoby dość mocy silnikowi, to nie mielibyśmy żadnego błędnego koła, tylko perpetuum mobile, bo pracujący samochód ładuje akumulator w mig, a i jeździ w dodatku.

        Inna sprawa, że mieszanka wodór-tlen to by zdemolowała silnik po godzinie pracy, jeśli by go nie rozwaliła natychmiast.

        Zakładając, że nasz Joe nie jest oszustem, zasada działania musi być zupełnie inna. Osobiście uważam, że jeśli piramidka może ostrzyć żyletki, to ogniwo Joego może napędzać samochody ;]
        Ludzie znoszą z łatwością przyganę, ale nie szyderstwo. Człowiek godzi się na to, iż może być złym, ale nikt nie godzi się by być śmiesznym

        Komentarz


        • #5
          Odp: http://www.joecell.pl

          Doczytałem "nie posiada elektrycznego połączenia z baterią (nie zamknięty obwód), jego obudowa ma ładunek dodatni i połączenie jej bezpośrednim metalowym łączem z masą samochodu powoduje jego rozładowanie" jest w tym sens? nie ma połączenia ale aku pada

          Komentarz


          • #6
            Odp: http://www.joecell.pl

            Ehm, czyli przeczytałeś, stwierdziłeś, że opis budowy nie ma sensu , po czym... wymyśliłeś sobie własną budowę, i podałeś wyjaśnienie działania swojego ogniwa (rzekoma hydroliza)?

            Powtórzę pytania związane z twoją "teorią wyjaśniającą":
            Czyli z akumulatora (kilkadziesiąt Ah) można zapewnić hydrolizę na taką skalę, że silnik na tym pracuje? Czyli że mieszanka całkowicie nieprzystosowana do silnika go nie rozwala? Toż to na paliwie ciekłym, dużo bardziej zbliżonym do benzyny - alkoholu - silnik masakruje się w zastraszającym tempie.

            Powiedzmy prosto: twoje "wyjaśnienie" nie jest poprawne z pktu widzenia fizyki (za mała moc akumulatora), nie wyjaśnia działania ogniwa (zwykły silnik nie działa na takiej mieszance), i nie dotyczy ogniwa w ogóle (pomijasz opis budowy).

            Nie rozstrzygnąłeś pytania ani pozytywnie, ani negatywnie. Wprowadziłeś na chwilę konieczność falsyfikacji twojej teorii jedynie, problem mamy otwarty.

            Jakkolwiek, ponieważ modelu teoretycznego nie ma, to na bazie teorii nie ma po prostu czego krytykować. Tylko na bazie praktyki można by powiedzieć: "u mnie to (nie) chodzi", ale czy ktoś ma ochotę na konstrukcję taką? Ot, ciekawostka, takich zmyślnych urządzeń jest opisywanych sporo - większość jest oszustwem, ale nie wszystkie zostały jednoznacznie zdemaskowane. Stąd osobiście w wątku ogniwa wolę nie oceniać, co najwyżej pozwolę sobie w razie potrzeby eliminować pseudonaukowe teorie, żeby jeszcze większego chaosu nie było.
            Ludzie znoszą z łatwością przyganę, ale nie szyderstwo. Człowiek godzi się na to, iż może być złym, ale nikt nie godzi się by być śmiesznym

            Komentarz


            • #7
              Odp: http://www.joecell.pl

              Ranides, nie wmawiaj mi proszę co sobie pomyślałem.
              "Wprowadziłeś na chwilę konieczność falsyfikacji twojej teorii jedynie, problem mamy otwarty." Jakiej teorii?
              Ale dla wytłumaczenia:
              1. Nigdzie nie widziałem żeby ten wynalazek jeździł, samo odpalenie silnika to nie problem.
              2. Akumulator jest w stanie wydzielić wystarczająco dużo energii elektrycznej aby mogła nastąpić hydroliza.
              3. Wbrew pozorom silniki zwłaszcza te starsze odpalą na prawie wszystkim, chodzi tylko o żywotność takiego rozwiązania...

              Komentarz


              • #8
                Odp: http://www.joecell.pl

                Jakiej teorii?
                Jak ja to lubię w forum, że wszystkie posty zostają Wspomniałeś o silnikach na wodór - w jakim celu, to Bóg raczy wiedzieć, skoro teraz utrzymujesz, jak rozumiem, że w wcale nie chciałeś w ten sposób wyjaśnić działania ogniwa? Czyli to nawet nie propozycja teorii wyjaśniającej tylko zwykła pokazówka: "hej, w ogniwo Joego nie wierzę, ale pochwalę się, że coś słyszałem o silniku na wodór"?

                Dla wytłumaczenia:
                1. i tak mów, i tylko tyle mów. O silniku na wodór doucz się, i załóż sobie wątek, że jesteś nim zafascynowany
                2. Owszem, z akumulatorem można przeprowadzić elektrolizę dla zabawy: kilka probówek gazu na godzinę. Kosiarki tym nie zasilisz. Wydajność elektrolizy to w praktyce z 75%, wydajność silnika z 40%. W efekcie uzyskujesz z 3 razy mniej energii niż włożyłeś (a włożyłeś czyściutką e.elektryczną). Silnikom na wodór nie daje się paliwa powstałego wskutek elektrolizy, bo to kpina by była. Doczytaj, skąd i jak dostają wodór.
                3. silniki oczywiście, że odpalą na wszystkim - nie ma tu żadnych pozorów, to jasne dla każdego, kto zna ogólną budowę silnika. Jak coś wybucha, nadaje się. Praktyka jednak wymaga więcej niż ogół - i o żywotności wyraźnie sam napisałem, że już zbliżony alkohol silnik masakruje - wodór standardowy silnik by po prostu zmasakrował jeszcze szybciej (pracę na alkoholu liczy się w dniach, na wodorze pewnie w minutach).

                Więc, proszę cię, nic będę wmawiał, powiedz mi, po coś powiedział w ogóle o silniku wodorowym, w kontekście pytania, jakie padło w poście inicjującym??
                Ludzie znoszą z łatwością przyganę, ale nie szyderstwo. Człowiek godzi się na to, iż może być złym, ale nikt nie godzi się by być śmiesznym

                Komentarz


                • #9
                  Odp: http://www.joecell.pl

                  tak poza tematem: Ranides, ukłon za bardzo logiczne myślenie i konstruktywne wypowiadanie myśli. PZdr
                  Are you gangsters? No, we are Russians.

                  Komentarz

                  Pracuję...
                  X