REKLAMA
 
 
 
 
 

Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Wybieramy prezydenta RP

Zwiń
X
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • #16
    Póki mamy demokrację jedyny sposób to oddanie głosu w wyborach. Można skreślić wszystkich, ale pójść warto. Choćby po to, aby pokazać, że ma się swoje zdanie.
    Niska frekwencja sprzyja kombinatorom, bo wystarczy niewielka ilość głosów, aby wejść do parlamentu.
    Wino, kobiety i śpiew - więcej nie dam rady...

    Komentarz


    • #17
      Dla mnie wybory to i tak wybieranie między mniejszym, a większym złem. O ile mamy w ogóle świadomosć, które to jest ktore.
      Będzie co ma być. A mi jak na razie nie chce sie wychodzić z domu dla jakiś polityków, którzy bądź co bądź, nie zrobią wielkich przełomów w naszym życiu, w moim życiu. A mi sie jakoś nie chce czekać na nic innego niż "wielkie przełomy" i nadal patrzeć na to bagno w naszym rządzie. Jeden syf odejdzie przyjdzie inny. Tak jakby w tej Polsce nie byłoby dobrych rządzących..

      Może z czasem dorosnę i zrozumiem, że jednak powinnam uczestniczyć w tym całym cyrku wyborczym. Gdzie jedna małpka uważa, że jest mądrzejsza od drugiej małpki, a tak na prawde chodzi jej tylko o.. banany;P

      Komentarz


      • #18
        Będzie co ma być. (...) bagno w naszym rządzie (...) Jeden syf odejdzie przyjdzie inny (...)
        Ktoś ich przecież wybiera. Swoją absencją ułatwiasz tylko wchodzenie im do sejmu.
        Może z czasem dorosnę i zrozumiem, że jednak powinnam uczestniczyć w tym całym cyrku wyborczym. Gdzie jedna małpka uważa, że jest mądrzejsza od drugiej małpki, a tak na prawde chodzi jej tylko o.. banany
        Powinnaś i nie ulegaj modzie na obrzydzanie polityki. Polityka jest potrzebna, bo to za jej pomocą kształtujemy naszą rzeczywistość. Nie ma innej możliwości. No, chyba że anarchia.
        Wypłacanie zasiłków, o których niedawno pisano tu na forum, to też efekt prowadzonej polityki państwa. Polityki prowadzonej POD WPŁYWEM. Jak myślisz, czyim? Krasnoludków?
        Z twoich słów przebija taka rezygnacja, że nic tylko siąść, załamać ręce i płakać... Tylko , czy od tego coś się zmieni?
        Wino, kobiety i śpiew - więcej nie dam rady...

        Komentarz


        • #19
          Zamieszczone przez tetryk
          Ktoś ich przecież wybiera. Swoją absencją ułatwiasz tylko wchodzenie im do sejmu
          Tak czy siak wejdą. Jak nie ci, to inni. Mój głos da w sumie to samo. Więc czy z nim czy bez niego na jedno wyjdzie.


          Zamieszczone przez tetryk
          Z twoich słów przebija taka rezygnacja, że nic tylko siąść, załamać ręce i płakać.. Tylko , czy od tego coś się zmieni?
          Nikomu nie każe siadać i płakać, Tetryk. Mówie tylko co ja o tym myśle jako jednostka jedna z wielu. Co myśli o tym wszystkim reszta społeczeństwa to już odrębna sprawa. Zapewne masz racje i wiem, że masz racje i wiem, że trzeba brać sprawy w swoje rękę. Ale, prawde mówiąc, mi na dzień dzisiejszy się nie chcę i nie mam siły iść do jakiegoś sztabu wyborczego, żeby niby polepszyć moją przyszłość.. Mam większe problemy w tym momencie niż wybory prezydenta, który i tak okaze się jednym z wielu. I trudno, może przyczyniam sie do tego, że nic sie nie zmieni. Ale inni swoim zaangażowaniem w te wybory mogą spowodować to samo i zapewne tak będzie. Więc znów.. pytanie na które nie trzeba już odpowiadać: cóż za różnica (?)

          Pozdrawiam.

          Komentarz


          • #20
            Już pisałem, ale powtórzę: demokracja jest sumą POJEDYNCZYCH głosów. Tak to działa we wszystkich państwach, które tak często stawiamy za wzór porządku.
            Mam dla Ciebie jeszcze jeden argument. Dopóki nie pójdziesz na wybory, nie będziesz mogła się rozgrzeszyć z bierności. A tak, powiesz sobie: "Zrobiłam, co mogłam".
            Więc, zrób to...
            Wino, kobiety i śpiew - więcej nie dam rady...

            Komentarz


            • #21
              Jak już pisałam: Kiedyś dorosne, może zrozumiem i wtedy pójde. Teraz nawet jakbym chciała nie widze odpowiedniego kandydata, a raczej nie pcham sie w sprawy, w które nie chce sie pchać i tego kandydata nie próbuje wyszukać.
              Nie czuję, że grzeszę swoją biernością. Wiem, że robie co mogę. A polityke zostawiam Wam, mądrzejszym 8)

              Komentarz


              • #22
                Polityka jest dla wszystkich. W demokracji głos profesora waży tyle samo co głos lumpa z ulicy. To trochę smutne, ale i budujące, że każdy ma szansę...
                Wino, kobiety i śpiew - więcej nie dam rady...

                Komentarz


                • #23
                  Zamieszczone przez tetryk
                  Mam dla Ciebie jeszcze jeden argument. Dopóki nie pójdziesz na wybory, nie będziesz mogła się rozgrzeszyć z bierności. A tak, powiesz sobie: "Zrobiłam, co mogłam".
                  Więc, zrób to...
                  Zrobiłem co mogłem, ale i tak się nic nie zmieniło, i może znów pójde i po wyborach powiem zrobiłem co mogłem, ale czy coś się zmieni, oby tak. Polskę można porównać do Ukrainy, ludzie tam chcieli zmian i je mają, Juszczenko wywiązuje się z programu wyborczego, ale na tym ktoś inny traci, rośnie niezadowolenie ale czy tak nie było w rządzie Wałęsy gdy on otrzymał władzę w spadku po komuchach i musiał zmienić dużo abysmy mieli to co mamy dziś, a Kwaśniewski był kontynuatorem. W Polsce takich zmian wielkich już nie trzeba, trzeba dopracować system aby działał we właściwy sposób. Trzeba dobrego i mądrego gospodarza! :arrow:

                  Komentarz

                  Pracuję...
                  X