REKLAMA
 
 
 
 
 

Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Reakcja na odezwę Prezydenta Chomy w sprawie oświaty.

Zwiń
X
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • #16
    Odp: Reakcja na odezwę Prezydenta Chomy w sprawie oświaty.

    Skoro to miejsce stanowi swoistą platformę do mówienia o edukacji to warto wspomnieć o 2 ważnych rzeczach, które w ostatnim czasie poruszyły środowisko nauczycielskie.
    1. 23.11 w Warszawie odbyła się pokojowa manifestacja nauczycieli. W niektórych doniesieniach medialnych pojawiły się przekłamania oraz niepełne przedstawienie stanowiska pracowników oświaty. Oto lista postulatów, które służą NIE TYLKO obronie przywilejów nauczycieli (jak to się często powtarza) ze strony ZNP:

    ZNP krytycznie ocenia:

    zmiany w ustawie o systemie oświaty, a w szczególności:
    - możliwość przekazywania szkół i placówek bez względu na liczbę uczniów lub słuchaczy do prowadzenia związkom międzygminnym lub powiatów. Oznaczać to będzie stosowanie Karty Nauczyciela w ograniczonym zakresie (tj. nowy organ prowadzący określał będzie pensum dydaktyczne, wynagrodzenia, sposób zatrudnienia, a także świadczenia socjalne i pracownicze), ograniczenie uprawnień związkowych określonych w ustawie o związkach zawodowych, pozbawienie pracowników niepedagogicznych statusu pracownika samorządowego (stosunek pracy określi nowy pracodawca);
    - możliwość zatrudniania w przedszkolach oraz innych formach wychowania przedszkolnego do pracy z dziećmi osób niebędących nauczycielami;
    - możliwość zatrudniania w szkołach podstawowych nauczycieli na podstawie Kodeksu pracy (osoby wspierające nauczycieli);

    zmiany w ustawie - Karta Nauczyciela, a w szczególności:

    - usytuowanie komisji dyscyplinarnych na poziomie organu prowadzącego. Oznacza to m.in., że organ wykonawczy JST będzie powoływał rzecznika dyscyplinarnego spośród pracowników swojego urzędu;
    - awans na stopień nauczyciela dyplomowanego na poziomie organu prowadzącego z ograniczoną rolą organu nadzoru pedagogicznego i ekspertów, awans na każdym stopniu ze wzmocnioną rolą rodziców;
    - nowy system wynagradzania niegwarantujący nauczycielom osiągania średnich na poszczególnych stopniach awansu, z jednoczesną zmianą ustalania prawa do dodatku uzupełniającego;
    - włączenie do wynagrodzeń dodatków wiejskich, a w konsekwencji obniżenie wynagrodzenia;
    - nową biurokrację w postaci kolejnych dzienniczków czasu pracy;
    - ograniczenie prawa do urlopu dla poratowania zdrowia i nowy, niekorzystny sposób udzielania urlopów wypoczynkowych.

    Jak widać zmiany, które proponuje MEN ograniczają przywileje nauczycielskie ale też w ramach oszczędności mogą się przyczynić do obniżenia poziomu edukacji w naszym kraju. Wystarczy spojrzeć na hasła powtarzane jak mantra: niż demograficzny wymusza zwolnienia. OK, tylko, że przewiduje się utworzenie miejsc pracy dla pracowników wspomagających nauczycieli (co jest słuszne i długo oczekiwane przez nauczycieli) ale będą mogli na nich pracować ludzie, którzy nie są nauczycielami! Po pierwsze tańsi po drugie jednak - niewykwalifikowani. Jaki ma to sens w momencie kiedy jest tylu z doświadczeniem i potrzebnymi umiejętnościami? Czy rodzice wiedzą, że ich małymi dziećmi mogą w przyszłości zajmować się przypadkowi ludzie, bez podstawowej wiedzy nt. rozwoju i metodyki pracy?
    Oddawanie szkół spółkom, stowarzyszeniom i fundacjom to jedynie sposób samorządów na pozbycie się obowiązków. Wskutek tej 'reformy' mogą pojawić się podmioty nigdy wcześniej nie związane z edukacją a nastawione jedynie na zysk. Poziom kształcenia może zejść na dalszy plan. Czy na tym powinno nam zależeć?

    2. Po raz kolejny prezydent Choma oskarża nauczycieli o to, że są winni pustkom w kasie miasta. Nie rozumiem takiego rozumowania - na oświatę ( w tym na płace) miasto dostaje subwencję od państwa więc w znacznej części pieniądze na nasze pensje są zapewnione. Czy urzędnicy i pracownicy spółek miejskich są w jakiś sposób dotowani przez budżet w ten sam sposób? Bo mam wrażenie, że nie, co powoduje, że to inni podlegający pod samorząd 'pożerają' sporo pieniędzy... Jeśli się mylę to proszę o sprostowanie.

    pozdrawiam.

    Komentarz

    Pracuję...
    X