REKLAMA
 
 
 
 
 

Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Lekarz Okulista ze Sportowej- Skandal

Zwiń
X
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Lekarz Okulista ze Sportowej- Skandal

    Chce opisać pewna historie, Około 2 tygodnie temu wybrałem się prywatnie do okulisty na ul. Sportowej do doktora Danieluka , doktor przeprowadził badanie komputerowe jak również korekcje polegająca na doborze szkieł przez około pół godz nie potrafił dobrać szkieł które odpowiadały by komfortowi widzenia jaki mam na starych okularach , skierował mnie bym na następny dzień podszedł do optyka również na sportowej [Optyk należy do doktora Koląnczuka dla nie wtajemniczonych doktor Kolanczuk i Danieluk to koledzy którzy właściwie przyjmują w jednym gabinecie na Sportowej] i powiedział tylko od kogo jestem w celu zbadania starych szkieł okularów na urządzeniu mierzącym wartości szkieł [fotofakometrze czy coś podobnego] Wiec się wybrałem według wskazań doktora, sprzedawca w sklepie był młody chłopak któremu przekazałem kartkę od doktora i okulary w celu zbadania na urządzeniu, badanie trwało może 30 sekund wartości chłopak zapisał na kartce. Od razu swoje kroki skierowałem do gabinetu doktora Danieluka doktor obejrzał kartkę na której wpisane były wartości szkieł przybił pieczątkę podpisał się i powiedział takie szkła proszę zakupić. Z ta recepta kieruje się do optyka na sportowej [dr.Koląnczuka] tam usłyszałem wycenę jednego szkła z moja wadą wzroku 350 zł. za jedno, no ale wzrok to wzrok i takich spraw się nie bagatelizuje i gdyby nie to ze jest tam b. mały wybór oprawek, kupiłbym właśnie tam.Poszedłem do optyka na Mickiewicza 25 , miła obsługa pań okazało się ze takie same szkła mam już za 240 zł. opraweczki panie dobrały i doradziły co jest bardzo ważne, 650 zł kosztowały mnie całe okulary [dużo] ale i tak miałem 200zł. zaoszczędzone., po4 dniach przyszedłem po odbiór okularów ubieram i jakoś tak dziwnie jakbym na lewym oku obraz nie miał ostrości i się rozmywał, Poprosiłem panie o zbadanie szkieł w starych okularach i nowych na fotofakometrze okazuje się ze optyk ze sportowej pomylił się o 90 stopni na lewym szkle to jest 240zł.
    Wiec udałem się do optyka na sportowej tam przedstawiam chłopakowi ktory był winowajca tej pomyłki cała sprawę , w odpowiedzi ironiczny uśmieszek na twarzy i ze on przecież mógł się pomylić pieniędzy za to nie wziął zrobił to grzecznościowo dla doktora Danieluka i odpowiedzialności nie ponosi-
    Wiec ok idę do doktora Danieluka na następny dzień bo już go nie było od razu wiedział o co chodzi był poinformowany o pomyłce .W gabinecie siedziała jeszcze pielęgniarka Doktor z uśmiechem ironicznym na twarzy oznajmił mi ze okularów nie zamierza mi kupować, ja mu na to ze przecież badanie starych okularów było elementem badania mojego wzroku za które wziął pieniądze [60zł] i jego obowiązkiem było dobranie odpowiednich szkieł,cała rozmowa trwała 15 minut gdzie miedzy czasie do gabinetu korytarzykiem dzielącym 2 gabinety doktora Danieluka i Kolanczuka jakiś doktor w białym fartuchu nie wiem na sto procent nigdy wcześniej nie widziałem ale chyba dr. kolanczuk. Co pewien czas wytracał coś z uśmiechem ironicznym na twarzy przeplatanym grymasem złości, Łącznie trzy osoby próbujące mi wyperswadować z głowy moje roszczenia-miedzy czasie usłyszałem ze przecież doktor tak wysyła pacjentów do tego zakładu optycznego żeby zmierzyć wartości starych szkieł i nigdy nie było problemu a ja tu czego wogule chce[Skok był o 90 stopni co by było gdyby był na przykład o 40 stopni ? ubrałbym i chodziłbym tak długo aż wzrok się przyzwyczai bo pomyślałbym ze nie mogą moje oczy się przyzwyczaić do nowych szkieł , a co by było gdyby taka sama sytuacja miała miejsce z 5 letnim dzieckiem? czy dziecko poskarży się? i czy rodzic wysłucha tak jak trzeba dziecko z grymasem ze nie chce nosić okularów? A jakby to trafiło na staruszkę z która w roli głównej doszło by do podobnego zajścia która ostatnie pieniążki wyciągnęła by na okulary czy ktoś by o tym wogule usłyszał ...? takich historii można by wyobrazić dużo więcej.To jest jakaś paranoja zostałem w delikatny sposób wyproszony z gabinetu- i nie wiem co robić mam okulary za 650 zł. w których nie mogę chodzić bo trzeba nowe szkło które kosztuje 240 zł. dla mnie te okulary to i tak ostanie pieniądze. 250 zł. to jest tydzień mojej pracy.

  • #2
    Odp: Lekarz Okulista ze Sportowej- Skandal

    No nieźle. Może jakiś prawnik się wypowie.

    Może ten co mierzył wartość szkła się po prostu pomylił?
    Ale fakt faktem ze lekarz wykazał sie niekompetencja skoro on to zlecil i zainkasował za to pieniądze jego obowiązkiem jest skorygować wszystko teraz(coś jak reklamacja)
    Pray to your god, open your heart
    Whatever you do, be afraid of the dark
    Cover your eyes, the devil inside
    One night of the hunter
    One day I will get revenge
    One night to remember
    One day it'll all just end, oh

    Komentarz


    • #3
      Odp: Lekarz Okulista ze Sportowej- Skandal

      Powiedzmy sobie to wprost - Po prostu to dwaj starzy naciągacze. Łącznie ze swoim sklepem (z cenami z księżyca), który widać z okna gabinetu.

      Porada: OMIJAĆ SZEROKIM ŁUKIEM.

      Komentarz


      • #4
        Odp: Lekarz Okulista ze Sportowej- Skandal

        zdecydowanie trzeba zainterweniować bo co to za lekarz który nie leczy a ździera kase!

        Komentarz


        • #5
          Odp: Lekarz Okulista ze Sportowej- Skandal

          Zamieszczone przez paszczak Zobacz posta
          co to za lekarz który nie leczy a ździera kase!
          to taki przeciętny Polski lekarz jakich jest pod dostatkiem u nas.

          Komentarz


          • #6
            Odp: Lekarz Okulista ze Sportowej- Skandal

            a ja do doktora Danieluka chodzę od 10 lat i jakoś nie narzekam :D mam okulary cały czas prawie te same dobrze widzę itp

            Komentarz


            • #7
              Odp: Lekarz Okulista ze Sportowej- Skandal

              Manex
              Każdemu może się ten raz udać.......

              Przemyscy lekarze to patologia hahahah ,ale ceny normalne hahha

              (oczywiscie uogólniam ,ale większośc to ......)

              Komentarz


              • #8
                Odp: Lekarz Okulista ze Sportowej- Skandal

                A wiecie jaka jest prawda tylko w Polsce jest tak, ze lekarz robi wszystko tzn leczy oczy czyli chodzi o choroby oczu i bada wzrok. A wszedzie za granica jest tak, ze badaniem wzroku zajmuja sie optometrysci. Jest to osoba specjalizujaca sie w zakresie badania refrakcji. I wkoncu w Polsce jest coraz wiecej takich osob. CHociaz dla niektorych ludzi lekarz to swietosc i boja sie pojsc do optometrysty bo nie wiedza jaka jest miedzy nimi roznica.

                Komentarz


                • #9
                  Odp: Lekarz Okulista ze Sportowej- Skandal

                  Zamieszczone przez paszczak Zobacz posta
                  zdecydowanie trzeba zainterweniować bo co to za lekarz który nie leczy a ździera kase!

                  Chodzę do kolańczuka od 8 lat nie narzekam to on zdiagnozował mi astygmatyzm i mam szkła +2,5 gdzie w przychodni kolejowej powiedzieli mi że najwidoczniej udaje u Danieluka byłam rok temu i obecnie chodzę w okularach przez niego przepisanych i nie byłąm prywatnie okulary też nie drogie 270 zł jak na tą wadę kupione także u niego więc na jego temat złego zdania nie mam zamiaru wypowiadać ;]

                  Komentarz


                  • #10
                    Odp: Lekarz Okulista ze Sportowej- Skandal

                    Witam wszystkich!Mnie też spotkała podobna historia,a szczerze powiedziawszy, jeszcze gorsza.Mój syn od dłuższego czasu skarżył się,że z daleka dobrze nie widzi,a zamierzamy wyjechać za granicę,więc postanowiłam zabrać go do okulisty.Tak się złożyło,że trafiłam na ul.sportową, gdzie przyjmował Kolańczuk.Kiedy przyszliśmy,w poczekalni było dużo ludzi,była godzina tak ok.9.Kiedy drzwi się otworzyły,weszłam do środka i zapytałam czy mogę dziecko zarejestrować,siedziała tam pielęgniarka i lekarz i jeszcze jakiś gość.Pielęgniarka odpowiedziała,że tak,ale proszę czekać.I tak czekałam ponad godzinę,a do gabinetu wchodzili, bez kolejki ludzie mający skierowanie na okresowe badania,a było ich ok.15osób,a także jacyś znajomi. I znalazła się też zakonnica,która nawet ludziom w poczekalni nie powiedziała "Dzień dobry",tylko weszła do gabinetu bez pukania i drzwi się zamknęły.W między czasie można było posłuchać jakie żarty opowiadają,dyskusja trwała ponad pół godz.a nasza garstka w poczekalni czekała...Starszy Pan czekał od 7 rano,a dochodziła 11...Kiedy wyszła pielęgniarka podeszłam i mówię,że czekam już długo,czy mogę wejść z dzieckiem,bo tak wygląda,że to moja kolej,a ona na to,że lekarz już nikogo nie przyjmie...byłam z bratem, więc jak on to usłyszał, (tez się z nami wyczekał) ,zaczął do niej mówić: to dlaczego wprowadza pani ludzi w błąd? Ja też od razu pytam gdzie jest kierownik tej placówki, bo ja nie po to 40 kilometrów jechałam ,żeby poczekalnię u okulisty zobaczyć!!!!a tym bardziej,że kazała mi czekać i tym bardziej, że wyczytała 5 nazwisk,których w ogóle nie było...Odpowiedziała mi, że tu w tej placówce,każdy sobie sam jest DYREKTOREM! a jak Pani chce, trzeba iść zapytać lekarza, więc poszłam ona została na dole.Weszłam do gabinetu, a ze mną mój syn,starsza babcia i jakiś facet i lekarz nas po kolei pyta o co chodzi?bo ja jestem sam i ja już nikogo przyjąć nie mogę...facet wyszedł,babcia zaczęła płakać,a Ten do niej NIE i koniec tylko nagłe wypadki...pyta mnie i ja mówię,że nie wiem co się dzieje dziecku,bo swędzą go oczy, a czekam już tyle i gdzie mam teraz pójść? to niech pani poczeka- tak do mnie,więc znowu wyszłam.Nagle drzwi się otworzyły i pielęgniarka wyczytała kolejne nazwisko,oczywiście tej osoby tez nie było,więc długo nie czekając weszłam do gabinetu, a pielęgniarka poszła na dół.I jeszcze raz lekarz pyta co się dzieje,ja mu kity, że go oczy pieką,swędzą... no i prawdę,że z daleka dobrze nie widzi.Okazuje się,że ma zapalenie spojówek-- bo to alergiczne... i na jedno oko 70% widzi,ale trzeba zrobić komputerowe badanie wzroku...więc jakieś kropelki na alergię i do rozszerzenia źrenicy,za trzy dni na badanie przyjechać...ale w tym momencie wpada pielęgniarka i pyta się lekarza co on robi,bo to nie jest karta tego pacjenta, ja do niej: miała mnie pani zarejestrować,a ona: PANIE DOKTORZE ta pani szukała już na nas kierownika placówki.Ja jej tłumaczę że wystarczyło wyjść jakąś godzinę lub wcześniej temu i poinformować wszystkich oczekujących do lekarza,że niestety już nikogo nie przyjmujemy!a przed drzwiami ściągnąć harmonogram,gdzie wypisane jest w jakich godzinach przyjmuje lekarz,a dokładnie są podane kiedy przyjmuje dorosłych, a kiedy dzieci, a żadnej wzmianki, że krócej i z jakiego powodu nie przyjmuje od godz.11!!!!! Lekarz pyta mnie gdzie pracuję?odpowiadam,że obecnie nie pracuję,a on do mnie,że on już cały miesiąc za darmo przyjmuje,z dobrego serca.A ja do niego ,że przed chwilą widziałam jego dobre serce jak wypraszał staruszkę z gabinetu...Lekarz:jak pani wiedziała,że tu tak jest to po co pani przychodziła..(już wiem).Pielęgniarka mówi: ja się dziwię że pan doktor tej pani receptę wypisał,a on długo nie czekając wyrwał mi receptę z ręki i zaczął skreślać krople na powiększenie źrenicy i oddaje mi tą receptę ja mu mówię, że niech zatrzyma ją sobie sam,bo i tak jest wypisana na czyjeś inne nazwisko...a on do pielęgniarki: niech pani w karcie tego dziecka(czyli mojego syna) zaznaczy procedurę,ja się pytam co to znaczy a on: że następnym razem jak tu przyjdę to będę wiedziała,wie pani posiedzi pani,poczeka,sprawdzimy ubezpieczenie itd.Więc LUDZIE jak będziecie dłuuuugo siedzieć w kolejce u okulisty na sportowej, to zastanówcie się czy ,aby nie naraziliście się pielęgniarce "kierowniczce i lekarzowi "dyrektorowi".....

                    Komentarz


                    • #11
                      Odp: Lekarz Okulista ze Sportowej- Skandal

                      Ludzie co za czasy? Kto ma układy, to korzysta, a kto nie ma to ma "procedurę".....Kiedyś ten człowiek będzie potrzebował pomocy,oby trafił na takiego jak on sam...

                      Komentarz


                      • #12
                        Odp: Lekarz Okulista ze Sportowej- Skandal

                        To po co chodzicie do takich buraków? Teraz nie ma przymusu, można iść gdzie się chce. Polecam klinikę na Mickiewicza 38. Można iść na NFZ, można sobie samemu opłacić.

                        Komentarz


                        • #13
                          Odp: Lekarz Okulista ze Sportowej- Skandal

                          na sportowej zawsze kto robił badania okresowe wchodził bez kolejki od kiedy to pamiętam tak tam jest

                          ale ja mam lepszy motyw :D byłem ostatnio na badaniach właśnie okresowych ale tam na Słowackiego u Kolańczuk ale babki takiej starej i kazała mi zdjąć okulary i czytać bez więc mówię że nie widzę to dała mi te szkła do badania raz nie widzę później mocniejsze nie widzę dalej mocniejsze nie widzę :D to się pyta ile ja mam w okularach mówię że minus 1,5 to dała mi takie u siebie to znowu nie widziałem i mówi że coś jest źle i musi zbadać okulary sprawdziła faktycznie minus 1,5 :D kazała mi założyć i czytać wtedy już wszystko widziałem a w tych ich do badania nic kompletnie i kto tu jest mądry :D

                          Komentarz


                          • #14
                            Odp: Lekarz Okulista ze Sportowej- Skandal

                            He! teraz to ja wiem gdzie iść...ale szkoda mi tych ludzi,takiej staruszki,która pewnie nie ma kasy na bilet i wraca do domu zapłakana,bo lekarz jej okazał swoje"dobre serce"....gdyby więcej ludzi opisywałoby takie historie, to ja pewnie tam bym nie poszła...Ale takich drani trzeba tępić za ich postępowanie!!!

                            Komentarz


                            • #15
                              Odp: Lekarz Okulista ze Sportowej- Skandal

                              Zamieszczone przez Radoos Zobacz posta
                              To po co chodzicie do takich buraków? Teraz nie ma przymusu, można iść gdzie się chce. Polecam klinikę na Mickiewicza 38. Można iść na NFZ, można sobie samemu opłacić.
                              I ja polecam Mickiewicza, po kilku wizytach u okulisty z dzieckiem na słowackiego w szpitalu dostałam recepty na antybiotyki i zero porady, na Słowackiego prywatnie (broń boże, nigdy więcej, "ona tak ma, samo przejdzie") na Focha ( na sale operacyjną!! zaniedbaliście państwo oko!!!!(fajnie że lekarze wcześniej kazali dawać antybiotyk i czekać), zawiniemy ją w prześcieradło i na żywo zrobimy płukanie kanalika ;/) Pan z Mickiewicza powiedział co mamy robić(masować), jeśli nie pomoże, to wtedy pomówimy o zabiegu, zapłaciłam dużo za wizytę ale teraz wiem, że było warto, jest już dobrze i obyło się bez antybiotyków, płukania i szpitala, i nikt mi nie krzyczał że zaniedbałam sprawę.
                              Niestety sprawa okulistów jest bardzo podobna jak i sprawa ginekologów, ortopedów i dentystów;/

                              Komentarz

                              Pracuję...
                              X