REKLAMA
 
 
 
 
 

Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Cała prawda o łańcuszkach (nie)szczęścia

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Cała prawda o łańcuszkach (nie)szczęścia

    Ostatnio znalazłem coś takiego w necie krótki artykuł wyśmiewający łańcuszki:

    Nazywam się Szymek i choruje na kilka rzadkich i, oczywiście, nieuleczalnych chorób, na złe oceny z klasówek i egzaminów, na ekstremalne dziewictwo, a do ego panicznie boję się, ze zostanę uprowadzony i ulegnę zagładzie spowodowanej szokiem wywołanym porażeniem prądem trójfazowym, ponieważ nie wysłałem około 50 miliardów kretyńskich łańcuszków szczęścia. Łańcuszków od ludzi, którzy naprawdę w to wierzą, ze ta biedna, mała dziewczynka z Arkansas, która urodziła się z piersią na czole, zbierze dość pieniędzy na operacje zanim rodzice sprzedadzą ja do telewizji jako dziw natury.

    Czy naprawdę myślisz, ze Bill Gates zapłaci 100 dolarów Tobie i wszystkim innym, którzy wyślą "jego" maila?

    Masz rację, ja tez tak myślę... Być może, korzystając z tego, że akurat ułożyłem się do snu, do mojego mieszkania zakradnie się zły łańcuszkowy kobold i wyśle mnie do Sodomy i Gomory. A to dlatego, że przerwałem pewien łańcuszek, który rozpoczęto w roku piątym po narodzeniu Chrystusa, a który do Europy trafił za pośrednictwem wybawionego cudem z niewoli krzyżaka, i który, jeżeli dotrwa do roku 2800, trafi do Księgi Guinessa.



    A oto trzy najczęściej spotykane rodzaje:



    Rodzaj I łańcuszka szczęścia:


    Cześć.

    czytaj poniżej






    Pomyśl o czymś, co chciał(a)byś żeby się spełniło.






    czytaj poniżej






    Nie, nie o tym!







    czytaj poniżej








    tym tez nie, świntuchu!





    czytaj poniżej





    czytaj poniżej

    itd.

    Achach! Po pierwsze, jeżeli w przeciągu 5 sekund nie wyślesz tego maila do 5096 osób, to zostaniesz zgwałcony(a) przez jednonogą córkę marynarza, o nieokreślonej orientacji seksualnej, tylko po to żeby zostać zepchnięty(a) do morza przez zawalające się wieżowce World Trade Center. I to jest prawda!

    Bo:

    TEN list nie jest taki jak inne! Ten jest czystą prawdą!



    Rodzaj II łańcuszka szczęścia:


    Dzień dobry, i dzięki, ze zechciałe(a)s przeczytać ten list. Jest taki chłopiec w Baklaliviatatlaglooshen. Nie ma on raka, rodziców ani flaków, a do tego urosły mu uszy na dupie. Życie tego biednego dziecka może zostać uratowane, bo za każdym razem kiedy ktoś przesyła dalej tego maila Telekomunikacja wpłaca 1 PLN na "konto dotacji dla bezrękiej, beznogiej, bezflakowej, dwuusznej sieroty z Baklaliviatatlaglooshen".

    Automatycznie! Nic przy tym nie zarabiając!

    Ach, i pamiętaj, ze nie mamy absolutnie żadnej możliwości policzenia ilości wysłanych listów. Nawet z pomocą NASA i KGB nie jest to możliwe. A ten list to tylko wielki szwindel. Wiec kontynuuj ten łańcuszek! Wyślij go do 5 osób w ciągu najbliższych 47 sekund.



    Rodzaj III łańcuszka szczęścia:



    Hejka! Ten łańcuszek szczęścia istnieje od roku 897. To jest niesamowite, bo wtedy nie było jeszcze e-maili! Oto instrukcja: w ciągu najbliższych 7 minut wyślij ten list do 15067 osób, o których sadzisz, ze mogliby tego listu potrzebować. Jeżeli tego nie zrobisz, to:

    scenariusz nr.1 rodem z horroru.

    scenariusz nr.2 rodem z jeszcze straszniejszego horroru.

    scenariusz nr.3 rodem z jeszcze o wiele straszniejszego horroru.

    _______________________


    Wszystko jasne? Jeżeli dostaniesz łańcuszek szczęścia, który będzie Ci groził, że opuści Cię szczęście i wszelka pomyślność, wyrzuć go do kosza.

    Jeżeli będzie przynajmniej zabawny, to możesz go wysłać osobom, o podobnym poczuciu humoru. Nie truj du... innym, narażając ich na wyrzuty sumienia, że nie pomogli choremu na brak paznokci na żołądku chłopcu z Botswany. Chłopcu, któremu wypadły wszystkie zęby, i który od 27 lat przywiązany jest na grzbiecie martwego słonia, i którego jedynym ratunkiem jest podany dalej łańcuszek szczęścia, bo w przeciwnym razie rakieta z księżyca uderzy w sam środek jego ogródka.

    Dzięki...)))

    P.S. Wyślij ten łańcuszek szczęścia do innych, a Księżna Diana i Elvis znajda się znowu wśród żywych...


    A jaki jest wasz stosunek do łańcuszków? Ja ostatnio dostałem coś takiego:

    Błogosławieni, którzy na wagary zwiewaja albowiem oni swieżego powietrza wdychaja.Jak podstawą drzew sa konary tak podstawą szkół były, są i będą wagary. Prześlij To wszystkim osobom,którym życzysz aby zdali do następnej KLASY ......... ! Jeśli prześlesz to 1 osobie-niezdasz 3osobom -zdasz z pałą 5 osobom dasz radę. A jeżeli wszystkim, których masz na gg zdasz na samych pozytywnych dla Ciebie ocenach.Nieodsyłaj! Kazdy niech sie podpisuje!!

    ...i tutaj cała lista "inteligentów" którzy w to wierzą... Brak słów!
    Aha, ten łańcuszek dostałem od jednego użytkownika z tego forum, ale nie będę pisał publicznie kto to. Nie chcę nikomu robić obciachu...

  • #2
    Odp: Cała prawda o łańcuszkach (nie)szczęścia

    Głupoty...ludziom się nudzi! Szczególnie na GG! Co chwile takie pierdoły przychodzą!
    "Jestem wylewny...bo mnie boli nie?!"


    Komentarz


    • #3
      Odp: Cała prawda o łańcuszkach (nie)szczęścia

      Takich zacofanych jak Ty jest wokoło nas pełno. Głupkiem juz sie stajesz jak czytasz to co w tekscie łańcuszka pisze. Ale cóż, głupich i naiwnych nie sieją, rodzą się sami tak jak i Ty.

      Oto łańcuszek dla Ciebie:

      To jest idiotyczny łańcuszek SRANIA NA LANCUSZKI. Jeśli srasz na łańcuszki szczęścia, wyślij ten łańcuszek wszystkim (łącznie ze mną). Jeśli wyślesz go:

      5 osobom - nic się nie stanie

      10 osobom - nic się nie stanie

      15 osobom - tez pewnie nic się nie stanie

      20 osobom - zgadnij co się stanie


      Otóż też NIC się, *****, nie stanie!
      "Krąg Demona" otwarty dla przyjaciół !

      Komentarz


      • #4
        Odp: Cała prawda o łańcuszkach (nie)szczęścia

        demon1903: Nie musisz odrazu z takimi tekstami wyjeżdżać! Może trochę łagodniej?
        "Jestem wylewny...bo mnie boli nie?!"


        Komentarz


        • #5
          Odp: Cała prawda o łańcuszkach (nie)szczęścia

          no, akurat jeśli chodzi o mój stosunek do łańcuszków, to demon napisał i tak bardzo łagodnie

          Komentarz

          Pracuję...
          X