REKLAMA
 
 
 
 
 

Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

O zajączku i myśliwym

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • O zajączku i myśliwym

    Myśliwy poszedł na polowanie i zobaczył zająca. Podszedł na 50 metrów,
    przymierzył, strzelił. Dym się rozwiał, zając dalej siedzi. Podszedł na 20
    metrów - to samo. Zdenerwował się, przyłożył zającowi lufę do głowy,
    strzelił... Dym się rozwiał, zając wstaje, otrzepuje się i
    mówi:
    - Poj*bało cię?!S();

  • #2
    Odp: O zajączku i myśliwym

    Wykorzystam ten watek, na dowcipy o zwierzetach a w tym przypadku o koniach :D

    Do młodego jeźdźca podchodzi instruktor.
    - I jak się jeździ?- Wspaniale. Koń jest bardzo dobrze wychowany.
    Zatrzymuje się przed każdą przeszkodą, żebym mógł ją pokonać pierwszy.

    Po wyścigu zdenerwowany trener krzyczy na dżokeja:
    - Przecież na ostatniej prostej mogłeś pobiec szybciej!!
    - Pewnie , że mogłem , ale szkoda mi było konia zostawiać.

    Rozmawiają dwa ślepe konie:
    - Może weźmiemy udział w Wielkiej Pardubickiej?
    - Nie widzę przeszkód!!

    Wchodzi koń do pubu, zamawia sobie piwo.
    -Należy się 15 złotych - Informuje barman.
    Koń płaci i sączy sobie powoli przy ladzie.
    - Nieczęsto widujemy tu konie - zagaduje zaciekawiony barman.
    - Nic dziwnego. 15 złotych za piwo ?!

    Złapał leśniczy kłusownika i pyta :
    - Co Pan tu robi ?
    - Kłusuję !
    I pokłusował dalej.

    Wyścigi konne. Wszystkie konie startują, tylko jeden cały czas pozostaje w miejscu.
    Dżokej flegmatycznie ściska go łydkami, mówiąc:
    - Wioooooooooo . Kobyła powoli rusza wyciągniętym stępem.
    Wszyscy dawno już na mecie, a dżokej przyjeżdża po godzinie
    i ocierając pot z czoła krzyczy:
    - Prrrrrrrrrrrrrrrrr, Szszszszalooooooooooona

    no i na konic zagadka:

    Jaka jest różnica między koniem i koniakiem ?
    .
    .
    .
    - Taka sama jak między rumem i rumakiem.

    "Trudno przekonać samego siebie, że miejsce w którym przebywamy, jest naszym domem i nie zawsze jest to miejsce, w którym tkwi nasze serce. Czasem mi się to udaje a czasem nie."

    Jonathan Carroll

    Komentarz


    • #3
      Odp: O zajączku i myśliwym

      Pani kazała dzieciom przynieść na lekcję ulubione zwierzątka, które coś potrafią robić.
      No więc Kasi przyniosła kanarka. Gdy wypuściła go z klatki ten pod sufitem wywinął pętlę i siadł jej na ramieniu.
      Rysio przyprowadził psa - Reksio umiał szczekać na zawołanie i stawać słupka.

      Nadeszła kolej Jasia. A Jasio wyjmuje z tornistra - węża.....
      No więc Pani do Jasia: Jasiu a co ten wąż potrafi?

      Jasio złapał węża za głowę a wąż: szyszszszszszsz......
      i nic

      dzieci zniecierpliwione patrzą to na Jasia to na węża, a Jasio złąpał ponownie węża za głowę, a wąż znowu: szszszszszszszszsz......

      Jasio zirytowany złapał węża za ogon i o ławkę go - raz, drugi
      Wąż oszołomiony, a Jasio znowu go za głowę, a wąż: szszszszszszszszsz......

      Na to Jasio znowu węża zaczął katować.
      Po chwili znowu łapie węża za głowę podnosi jągo gory a wąż:
      Szszszszłaaaaaa dziewieczka do lasssssseczka......
      Można zamieszczać filmy z Youtube na naszym forum? -> Tak już można

      Ćwierkacz

      Komentarz


      • #4
        Odp: O zajączku i myśliwym

        DZIADEK DO PIACHU !!

        Sypie dziadek syto piachem,
        robi to soczystym machem.
        Raz na lewo, raz na prawo,
        praca bardzo idzie żwawo.
        Raz do tyłu, raz do przodu,
        chce się dziadek pozbyć lodu.
        Śniegu dużo napadało,
        piachu sziadek ma za mało.
        Poszedł dziadek po piach drugi,
        sruu, wyjebał się jak długi.
        Leży dziadek połamany,
        piachem z wiadra przysypany.
        Nie syp piachem, gdy mróz srogi,
        bo połamiesz sobie nogi.
        Widzisz dziadku, nie bądź głupi,
        niech ci babcia raki kupi.
        W rakach ślisko już nie będzie,
        wiec posypiesz piachem wszędzie.

        Autorem jest mój syn wraz z kolegami :-))

        Komentarz


        • #5
          Odp: O zajączku i myśliwym

          nie no bosko!!!! wydaje mi się ,że syn powinien napisac jakis satyryczny tomik poezji no i tyle...(CYCU SUPER!!!!!)
          pzdr;]

          Komentarz


          • #6
            Odp: O zajączku i myśliwym

            dobra, kolejna porcja dowcipow

            Szkot wsiada do taksówki i pyta:
            - Ile zapłacę za przejazd na dworzec?
            - Dwa funty.
            - A za walizkę?
            - Walizkę zawiozę za darmo.
            - To proszę zawieźć ją na dworzec, a ja pójdę piechotą!

            Dwóch Szkotów spotyka się w Edynburgu.
            - Czy możesz pożyczyć mi funta?
            - Och niestety, nie mam przy sobie pieniędzy.
            - A w domu?
            - Dziękuję, wszyscy zdrowi.

            Hrabia z Janem pojechali na polowanie. Po drodze na rozgrzewkę wypili strzemiennego. Widza jelenia. Hrabia wypalił i nie trafił. No to wypili jeszcze raz. Znów widza jelenia. Hrabia znów wypalił i nie trafił. Znowu wypili. Jada dalej i widza jelenia. - Hrabio, może teraz ja spróbuję? - Dobrze Janie. Jan strzelił i jeleń padł. - Jak to zrobiłeś? - Trzeba celować w środek stada...

            Rankiem po hucznej zabawie:
            - Janie !
            - Tak?
            - Czy u mnie w samochodzie drzwi otwierają się do góry?
            - Nie...
            - Cholera znów przywieźli mnie w bagażniku...

            Świeżo upieczony hrabia był ciekaw jak powinno się poprawnie kreować image. Zapisał się więc do Klubu...
            - Masz najnowszego Mercedesa?
            - No... nie.
            - Masz dwupiętrową wille?
            - No... nie.
            - A masz chociaż taki łańcuch wysadzany brylantami i innymi drogimi kamieniami?
            - No... nie.
            - No to jak już to wszystko będziesz miał, to wtedy pogadamy.
            Dzwoni więc do swojego służącego:
            - Janie... Sprzedaj nasze Cadillaci i kup takie tanie, niemieckie gówno jakim teraz wszyscy jeżdzą.
            - Dobrze Panie...
            - I każ zburzyć dwa górne piętra naszej willi.
            - Dobrze Panie... Cos jeszcze?
            - Ta... zabierz Burkowi obrożę i mi ja przywieź.
            "Trudno przekonać samego siebie, że miejsce w którym przebywamy, jest naszym domem i nie zawsze jest to miejsce, w którym tkwi nasze serce. Czasem mi się to udaje a czasem nie."

            Jonathan Carroll

            Komentarz


            • #7
              Odp: O zajączku i myśliwym

              i jeszcze zagadki:

              Jak brzmi najmilszy zwrot w języku polskim?
              - Zwrot podatku!

              - Po czym poznać, że prawnik nie kłamie?
              - Po zamkniętych ustach.


              Jak można odróżnić łabędzicę od łabędzia?
              - Łabędzicia jest biała, a łabędź jest biały.

              Nie jedzą, nie piją a rosną?
              - Ceny.
              Jakie ciastka jedzą hydraulicy?

              - Rurki.
              A górale?
              - Karpatki.
              A stare dziadki?
              - Pierniki.

              Jak się nazywają żona i teściowa, siedzące razem w samochodzie?
              - Jest to oczywiście zestaw głośnomówiący.

              Dlaczego Ala ma kota?
              - Bo Sierotka ma Rysia!

              Jak można stracić na wadze?
              - Kupić wagę za stówę, a sprzedać za piędziesiąt.

              Co to jest "nic"?
              - Pół litra na dwóch.




              Jak się nazywa babcia klozetowa?
              - Pisuardessa.
              A jak dziadek klozetowy? -
              Kałboj.

              Czym się różni policjant od księdza?
              - Ksiądz mówi: Pan z wami, a policjant: Pan z nami.

              Jakie jest lekarstwo na miłość od pierwszego wejrzenia?
              - Spojrzeć drugi raz.

              Ile żołnierz ma par butów i z czego?
              - Żołnierz ma dwie pary butów, z czego jedną w magazynie.

              Co ma żołnierz w spodniach?
              - Żołnierz w spodniach ma chodzić długo i oszczędnie

              Czym się różni gołąb od zwłaszcza?
              - Gołąb siada na oknie, a zwłaszcza na parapecie.

              Od czego herbata jest słodka?
              - Od mieszania.
              Po co się sypie cukier?
              - Żeby było wiadomo jak długo mieszać.
              "Trudno przekonać samego siebie, że miejsce w którym przebywamy, jest naszym domem i nie zawsze jest to miejsce, w którym tkwi nasze serce. Czasem mi się to udaje a czasem nie."

              Jonathan Carroll

              Komentarz

              Pracuję...
              X