REKLAMA
 
 
 
 
 

Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Wierszyk o ojcu dyrektorze!

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Wierszyk o ojcu dyrektorze!

    Tadeusz Rydzyk w Toruniu mieszka
    czarną sukienkę ma ten koleżka.
    Uczy, tłumaczy w Radiu Maryja
    kto godny chwały a kto wręcz kija.
    Leje na serce miód swoim gościom
    do adwersarzy zionie miłością.
    Żyda, Masona czuje z daleka
    wszystko w nim widzi oprócz człowieka.
    Glemp traci nerwy: "Rydzyk - łobuzie",
    Tadzio z uśmiechem nadyma buzię.
    Pieronek błaga: "Daj na wstrzymanie",
    to on rozkręca nową kampanię.
    Życiński prosi: "weź - odpuść sobie",
    a Rydzyk: "spadaj, co zechcę - zrobię".
    Rząd go popiera, prezydent chwali
    Lepper z Giertychem pokłony wali.
    Czuje się bosko jak w siódmym niebie
    do Sejmu wchodzi tak jak do siebie.
    A gdy podskoczyć ktoś mu próbuje
    armię BERETÓW mobilizuje.
    Ich nie obchodzi, co sądzi prasa
    - że dla Rydzyka Bogiem jest KASA.
    Mohery wielbią swego pasterza
    dla nich ważniejszy jest od PAPIEŻA!


    wyszukane na www.joemonster.org
    Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny

Pracuję...
X