REKLAMA
 
 
 
 
 

Ogłoszenie

Zwiń
No announcement yet.

Nie ma jak zapunktować

Zwiń
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Wyczyść wszystko
new posts

  • Nie ma jak zapunktować

    Na głowie stają warszawscy policjanci, by odnaleźć zaginioną komórkę szefowej gabinetu prezydenta elekta. - To był tylko rezerwowy aparat - uspokaja asystent pani dyrektor

    Należy do ważniejszych urzędników w państwie - wkrótce zostanie szefową gabinetu prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Jest sobota, 26 listopada. Elżbieta Jakubiak robi zakupy w centrum handlowym na Targówku. Nagle orientuje się, że nie ma przy sobie komórki - eleganckiego modelu nokii. Informuje policję, ale nie składa formalnego zawiadomienia o przestępstwie.

    Wiadomość o zaginionym aparacie trafia jednak na biurko komendanta stołecznego. Do pracy zabierają się m.in. funkcjonariusze wydziału techniki operacyjnej. To tajna jednostka odpowiedzialna za podsłuchy, wyrafinowane techniki śledcze itp. Z pomocą operatora sieci komórkowej policjanci próbują namierzyć aparat. Ściągają też billingi telefonu, by sprawdzić, czy ktoś z niego nie dzwonił. I namawiają panią dyrektor, by złożyła oficjalne zawiadomienie o przestępstwie. Staje się to dopiero dwa tygodnie później - 9 grudnia - kiedy Elżbieta Jakubiak osobiście stawia się w śródmiejskiej komendzie (tam ma bliżej z pracy).

    - Zabezpieczyliśmy już taśmy z monitoringu wizyjnego w centrum handlowym. Będziemy je analizować. Podejrzewamy kradzież kieszonkową - mówi Mariusz Sokołowski, rzecznik stołecznej policji.

    - Albo zagubienie telefonu - dorzuca anonimowo policjant z komisariatu na Targówku. - Bo nie ma pewności, że do kradzieży w ogóle doszło.

    Nie udało nam się wczoraj porozmawiać z przyszłą szefową gabinetu prezydenta. Informacji udzielił nam jej asystent Tomasz Brzeziński. - Naprawdę policja przejęła się sprawą? Może ze względu na osobę pani dyrektor? Ale to był rezerwowy aparat. Służył do dzwonienia np. wtedy, gdy w służbowej komórce skończyła się bateria - bagatelizuje Brzeziński.

    Mariusz Sokołowski: - Każde przestępstwo traktujemy z taką samą powagą. Zawsze robimy wszystko, co tylko możliwe, by zatrzymać sprawców i odzyskać utracone mienie.

    W Polsce co roku ginie kilkadziesiąt tysięcy telefonów komórkowych. Ile z nich w Warszawie? Nie wiadomo, bo komenda stołeczna nie prowadzi takiej statystyki. Policjant z Targówka: - Niech zwykli ludzie nie mają złudzeń, że ktoś w podobny sposób szuka ich komórek. Gdybyśmy przy każdym zaginionym aparacie mieli przeglądać monitoring, sprawdzać billingi itd., to nie zajmowalibyśmy się niczym innym.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomos...0,3068310.html

    Nic dodać nic ująć. :(
    Można zamieszczać filmy z Youtube na naszym forum? -> Tak już można

    Ćwierkacz

  • #2
    Odp: Nie ma jak zapunktować

    heheh naprawde zabawne
    Mi w Krakowie w autobusie lini 139 skradziono z torebki portfel (oczywiscie byl niesamowity scisk) i jak poszlam na najblizszy komisariat policji to odeslali mnie do innego. A jak juz tam sie dostalam, uslyszalam ze lepiej by bylo zeby zglosic zagubienie portfela niz kradziez, poniewaz i tak nikt w tej sprawie nic nie zrobi, a jesli ktos znajdzie dokumenty i mi je odesle - to bede miala pozniej problemy ze stawianiem sie pozniej na policje i przesluchaniami.... paranoja
    "Trudno przekonać samego siebie, że miejsce w którym przebywamy, jest naszym domem i nie zawsze jest to miejsce, w którym tkwi nasze serce. Czasem mi się to udaje a czasem nie."

    Jonathan Carroll

    Komentarz


    • #3
      Odp: Nie ma jak zapunktować

      139 jeździłem jak mieszkalem na Kalinowym

      A wracając do tematu - zwinęli mi radio z samochodu w Krakowie. To była sobota. Pojechałem do Białego Domku (Lubicz) i przesiedziałem cały dzień by w końcu ze znudzonym gliną spisać protokół.

      W czwartek w następnego tygodnia dzwoni do mnie matka cała roztrzęsiona (miałem zameldowanie inne niż mieszkałem w Krakowie), że przyszło jakieś pismo z bodajże prokuratury w Krakowie i czy ma odebrać :D.
      Po odebraniu okazało się, że te skubańce już zamknęły sprawę z powodu nie wykrycia sprawcy.

      A tu proszę - komórka zginęła władzy i już połowa policji szuka.
      I mamy 4 Rzeczypospolitą. Kopytko.
      Można zamieszczać filmy z Youtube na naszym forum? -> Tak już można

      Ćwierkacz

      Komentarz


      • #4
        Odp: Nie ma jak zapunktować

        tak tak, policja jak chce to potrafi Sam widzisz jak szybko uporali sie z kradzieza Twojego radia...
        Zdazyla sie kilka razy sytuacja, pod akademikami na 29go Listopada, ze jacys "mezczyzni" skopali dziewczyne idaca gdzies wieczoram i zabrali jej torebke, innym razem dresy zaatakowali chlopaka siekiera, a troszke pozniej kilku studentow i zlamali koledze palca. Po wystosowaniu odpowiedniego pisemka do wladz uczelni, zalatwili nam jakas straz (panowie chodzili w mundurach i z psami to tu to tam) i bylo wreszcie troche spokoju. Ale czasami to az strach sie bac...
        "Trudno przekonać samego siebie, że miejsce w którym przebywamy, jest naszym domem i nie zawsze jest to miejsce, w którym tkwi nasze serce. Czasem mi się to udaje a czasem nie."

        Jonathan Carroll

        Komentarz


        • #5
          Odp: Nie ma jak zapunktować

          Ciekawy jestem jakby Półtusk punktował wraz z Johnem Marym Devilem albo jeszcze inny Lepperzasty czy Czarzasty, a może Olejniczak za rękę z Senyszyn.
          Podobno bardzo ładnie nie tak dawno zapunktowała posłanka PO Śledzińska-Katarasińska powodując kolizję w stanie nietrzeźwym. Tak zapunktowała, że ten cały Półtusk Donald Prezydent ją ulaskawił i została w PO. Za to Zyta wyleciała bo zapunktowała u syna przyjmując do pracy dziewczynę, która się mu podobała. I w końcu została jego żonką i za niepunktujący nepotyzm, Zyta wyleciała z PO.
          CHWAŁA OPOZYCJI PARLAMENTARNEJ

          Komentarz

          Pracuję...
          X